Polecany post

HISTORIA MOJEJ CÓRKI : ASTMA?

Mam na imię Tatiana. Mam 43 lata, jestem mamą i wygrałam walkę o zdrowie swojej  córki. Jeśli usłyszałeś od swoich lekarzy: ” nie wiem...

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą CHOROBY. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą CHOROBY. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 3 października 2016

KISZONKI - DBAJ O ZDROWIE



KISZONKI - DBAJ O TWOJE ZDROWIE


Kiszenie to jedna z form utrwalania żywności, jaką stosujemy od dawien dawna.

Kisić można niemal wszystko: kapustę białą, czerwoną i pekińską, ogórki, cukinię, pomidory i paprykę, buraki, czosnek, seler, koper, oliwki i świeże grzyby, a nawet owoce - jabłka, gruszki i śliwki. 





Kiszenie jest naturalną formą konserwowania żywności, podczas której dochodzi do rozkładu cukrów prostych do kwasu mlekowego.




Aby cały proces przebiegł prawidłowo należy zadbać o kilka aspektów tj. świeżość produktów spożywczych, pH poniżej 3,5 – środowisko kwasowe. Między innym to powstający kwas mlekowy odpowiada za ochronę przed  zepsuciem kiszonego produktu, niestety nie jest on skuteczny w przypadku pleśni. Bardzo ważne z tego względu jest odcięcie dopływu tlenu oraz prowadzenie procesu w niskiej temperaturze. Już 3% dodatek soli kuchennej przyspiesza proces rozmnażania bakterii kwasu mlekowego, a także zapobiega rozwojowi szkodliwych mikroorganizmów. Ponadto podczas kiszenia używa się: kopru, ziela angielskiego, czosnku, cebuli, jagód jałowca, liści wiśni czy dębu – produkty te poprawiającą smak, ale również posiadającą właściwości zdrowotne.



Kiszone produkty mają właściwości prozdrowotne, właśnie dzięki zawartości bakterii kwasu mlekowego. Bakterie te należą do bakterii probiotycznych stanowiących florę bakteryjną jelit i biorą ważny udział w procesie trawienia. Zawartość bakterii kwasu mlekowego w kiszonkach jest o wiele większa niż na przykład w jogurtach, kefirach czy innych napojach probiotycznych.


Ze względu na dobroczynny wpływ bakterii kwasu mlekowego na pracę jelit, kiszonki powinny gościć na stołach osób z przewlekłymi zaparciami oraz po antybiotykoterapii, podczas której dochodzi do zniszczenia prawidłowej flory bakteryjnej jelit. Produkty te powinny jeść także osoby z cukrzycą (ze względu na małą zawartość cukru), cierpiące na zespół jelita drażliwego, po przebytych biegunkach, w obniżeniu odporności,
Kiszonki należą do produktów niskokalorycznych, ponieważ w procesie kiszenia w warzywach i owocach spada zawartość cukru, zalecane są więc dla osób z nadwagą i otyłością.

Podczas kiszenia kapusty, ogórków czy buraków zyskujemy o wiele więcej niż podczas innego rodzaju kuchennej obróbki. W gotowych produktach zwiększa się bowiem zawartość witaminy C i witamin z grupy B. Tak przerobione warzywa zawierają również sporą dawkę witamin A, E i K oraz potasu, wapnia, magnezu, żelaza, cynku, fosforu i siarki. Słowem - samo zdrowie.

Podczas kiszenia spada zawartość cukru w warzywach, więc są o mniej kaloryczne. Z kolei kwas mlekowy, w który bogate są produkty kiszone, pomaga w trawieniu, oczyszcza i odtruwa organizm. To jednak nie wszystko. W procesie fermentacji uczestniczą też bakterie probiotyczne. Szczepy tych niezwykle pożytecznych dla człowieka drobnoustrojów korzystnie wpływają na florę bakteryjną jelit,  - usuwają toksyny i chronią przed grzybicami. Dzięki temu mają ogromne znaczenie dla odporności organizmu i ułatwiają mu walkę z infekcjami.

Jako produkt niskokaloryczny polecane są diabetykom oraz osobom na diecie ubogo energetycznej. Dzieje się tak za sprawą zmniejszonej zawartości węglowodanów, które w procesie kiszenia uległy rozkładowi oraz zwiększonej zawartości wody w gotowym produkcie. Jeden średni ogórek lub miseczka kapusty to tylko 12 kcal! Zarówno świeże warzywa, owoce jak i kiszonki są wartościowym źródłem witamin i składników mineralnych. Sam proces kiszenia wzbogaca ostateczny produkt o te dobroczynne związki, głownie witaminy z grupy B, kwaśne środowisko sprzyja stabilności witaminy C oraz A.

WITAMINY OBECNE W KISZONKACH:

Wit. A,Wit. C (wzmocnienie układu odpornościowego, wzrost przyswajalności Fe),
Wit. B1,  B2, B3 (ochrona układu nerwowego),
Wit. PP (zachowanie prawidłowej pracy mózgu i obwodowego układu nerwowego),
Wit. K (prawidłowa krzepliwość krwi),
Wit. E (przeciwutleniacz),

SKŁADNIKI MINERALNE:

Wapń (budowa kości, zapobieganie osteopenii i osteoporozie),
Magnez (zachowanie prawidłowej pracy układu nerwowego, wspomaganie gospodarki hormonalnej),
Potas (wspomaganie gospodarki hormonalne, jeden z głównych elektrolitów),
Żelazo (składnik hemoglobiny, działa przeciw niedokrwistości)

• Kiszonki zawierają witaminy i minerały. Podczas kiszenia ilość tych składników podlega wahaniom - część nieznacznie spada, ale niektóre (np. witamina K, witaminy z grupy B) - wzrastają. Kiszenie dobrze utrwala witaminę C. Kiszonki jeszcze niedawno stanowiły główne źródło tej witaminy zimą.

• Żywe kultury bakterii mlekowych, znajdujące się w niepasteryzowanych kiszonkach, są chyba największym profitem ze spożywania kiszonek. Warto dodać, że bakterie mlekowe są dla naszych organizmów naturalnym współmieszkańcem - występują na skórze, błonach śluzowych, a przede wszystkim w zdrowych jelitach! Warto dbać o florę bakteryjną jelit, gdyż ma ona wpływ na to, ile składników ze spożywanego pokarmu jelita są w stanie przyswoić, blokują rozwój szkodliwych patogenów (np. nadmiar drożdży candida), wpływają na odporność organizmu. Bakterie mlekowe wspomagają perystaltykę jelit i zapobiegają zaparciom.

• Jelita wyjałowione po kuracji antybiotykowej osłabione są  nawet przez dwa lata. Można je wspomóc różnymi produktami fermentowanymi. Pamiętajmy o tym, że każdy taki produkt ma nieco inny, unikalny zestaw bakterii (w przeciwieństwie do standaryzowanych probiotyków w tabletkach). Taka różnorodność jest dobra, organizm przyswoi to, co mu potrzebne. A jeśli zadbacie o swoją odporność i zdrowe jelita, antybiotyki nie będą Wam już więcej potrzebne.

• Dla osób, które nie spożywają mlecznego nabiału, kiszone warzywa są świetnym źródłem kwasu mlekowego i żywych kultur bakterii. Co prawda w jogurcie, kefirze i dojrzewających serach znajdują się rozmaite szczepy bakteryjne, jednak podobnie jest w kiszonkach. Nazwa „bakterie mlekowe” to zbiorcze określenie na kilka gatunków bakterii.

• Flora bakteryjna jelit wpływa także na mózg i samopoczucie. Na zdrowy rozum: jeśli jemy dużo cukru i karmimy naszą jelitową candidę, będzie się ona dopominała więcej i więcej cukru. Bezskutecznie próbujesz rzucić słodycze? Spróbuj regularnie jeść kiszonki. Może twoje jelita zaczną dopraszać się o warzywa, o kiszonki.

• Kiszone warzywa są niskokaloryczne i sycące, gdyż, zawierają dużo błonnika. Są znakomitym uzupełnieniem różnych diet odchudzających, choć bardzo rzadko się w nich pojawiają. Dlaczego? Pewnie dlatego, że większość diet importujemy z Zachodu, gdzie kiszenie nie jest zbyt popularne.

• Kiszenie ( ogólniej: fermentowanie) żywności wpływa na większą dostępność składników odżywczych zawartych w roślinach. Bakterie rozkładają część związków, które są dla człowieka nieprzyswajalne lub ciężkostrawne. Dotyczy to przede wszystkim nasion, orzechów, zbóż (fityniany), ale także laktozy - cukru zawartego w mleku, którego wiele osób nie może strawić. Jednak nawet w przypadku zwykłej kapusty doceńmy pracę bakterii zmiękczających tkanki roślinne. O ile trudniej pogryźć i przerzuć świeże liście kapusty niż taką samą ilość kapusty w postaci dobrze ukiszonej! Podczas kiszenia znika także gorzki smak niektórych warzyw, np. ogórków i bakłażanów.

• Kiszenie obniża zawartość azotanów i kwasu szczawiowego w warzywach. Kwas szczawiowy wpływa niekorzystnie na przykład na przyswajanie żelaza. Dlatego kiszone buraki są znacznie lepszym źródłem tego pierwiastka niż świeże.

• Kiszenie jest bardzo bezpiecznym sposobem utrwalania żywności. Kwaśne środowisko tworzone przez bakterie mlekowe eliminuje wiele patogenów, np. śmiertelnie trującą pałeczkę jadu kiełbasianego, obecną w glebie.

• Sok z kiszonych warzyw można stosować zewnętrznie, na skórę. Łagodzi oparzenia słoneczne, działa bakteriobójczo ( kwas mlekowy likwiduje patogeny).



SOK  Z KISZONEK:



Nie tylko kiszony produkt jest wartościowy. W czasie fermentacji cenne składniki przenikają także do soku.

Sok z kiszonych warzyw jest równie ważny jak same warzywa. Tak naprawdę pod żadnym pozorem nie powinniśmy wylewać soku z kiszonej kapusty czy ogórków. Wzmacnia on odporność organizmu, a nawet łagodzi kaszel. Na przykład sok z ogórków jest doskonały w atakach migreny i bólach głowy, a buraczany oczyszcza organizm, koi nerwy i reguluje pracę serca.

Soki z kiszonek przywracają równowagę kwasowo – zasadową w organiźmie. Mają nawet właściwości antynowotworowe - podczas fermentacji wytwarzane są izotiocyjaniany, które mogą działać przeciwrakowo. Z kolei zawarta w soku z kiszonek acetylocholina pomaga w regulacji ciśnienia krwi.
Soki pomagają również w odchudzaniu. Dzięki nim będziemy bardziej syci, pobudzeni oraz szybciej spalimy kalorie. Sok z kiszonych warzyw doskonale pomaga na kaca, dostarczając organizmowi tych elementów, które wypłukał lub zneutralizował alkohol.


Produkty kiszone są naturalnym źródłem mikroflory probiotycznej. Zawierają bakterie fermentacji mlekowej, które wpływają korzystnie na jelita wspomagając wchłanianie i trawienie, regulując skład mikroflory oraz chroniąc przed rozwojem bakterii gnilnych. Kwas mlekowy ponadto wspomaga oczyszczanie organizmu i wzmacnia system odpornościowy, ma również wpływ na obniżenie poziomu cholesterolu we krwi. Nie można pominąć roli bakterii kwasu mlekowego jaką odgrywają w syntetyzowaniu witaminy K i niektórych witamin z grupy B. Kiszonki posiadają drogocenny błonnik pokarmowy uczestniczący w regulacji perystaltyki jelit, zapewniający uczucie pełności, dzięki faktowi pęcznienia w żołądku, ponadto włókno pokarmowe wiąże toksyny oraz nadmiar cholesterolu.

Niezmiernym plusem dla produktów kiszonych jest coraz większe zainteresowanie ich wpływem na prawdopodobieństwo zmniejszenia ryzyka wystąpienia nowotworów. Szczególnie dotyczy to warzyw kiszonych z rodziny kapustowatych, ze względu na zawartość GLS- glukozynolanów, uwalnianych w procesie kiszenia. Wpływają one na zmniejszone ryzyko zachorowania na raka pęcherza moczowego, żołądka czy też prostaty. W przypadku takich jednostek chorobowych jak nadciśnienie tętnicze oraz niewydolność nerek (wysoka zawartość soli) produkty kiszone powinny ulec znacznemu ograniczeniu.

Za jedzeniem kiszonej kapusty, ogórków czy np. pomidorów przemawia wiele faktów. Posiadają funkcje probiotyków, są źródłem wielu witamin i składników mineralnych. Pamiętajmy jednak, że najbezpieczniej i najzdrowiej dla Nas będzie kisić samodzielnie, gdyż kupując w sklepie nie zawsze mamy pewność co do sposobu przygotowania jak i wartości odżywczej kupowanej kiszonki.


czwartek, 30 czerwca 2016

PSZENICA - ZABÓJCA XXI WIEKU

PSZENICA - ZABÓJCA XXI WIEKU.




W czasach starożytnych pszenica charakteryzowała się dużą ilością wartości odżywczych, jednakże dzisiejsza pszenica jest podobna do niej tylko z nazwy.

Przodkiem współczesnej pszenicy jest samopsza, zawierająca 14 chromosomów. Współczesne odmiany PSZENICY mogą mieć od kilkuset do nawet tysięcy chromosomów, a krzyżowania jakim poddano ją w laboratoriach są tak złożone, że aż niemożliwe do odtworzenia.

Współczesna pszenica to twór genetyków z lat 60-70-tych i najbardziej zmieniony GENETYCZNIE produkt żywnościowy na ziemi.

Wykorzystując metodę splicingu, genetycy wstawiali i usuwali geny, aby uzyskać wyższe plony. Jaki będzie to miało wpływ na zdrowie, nie było tematem ich badań, a szkoda, bo być może wiele osób nie męczyło by się z cukrzycą, zapaleniem stawów, astmą,alergią,  rakiem, nadciśnieniem czy innymi chorobami powstałymi w wyniku złego jedzenia.

Nasza pszenica, z której wypiekany jest chleb czy chrupiące bułki, to odmiany półkarłowe, odporne na pleśń, suszę, wysoką temperaturę, a nawet wiele środków chwastobójczych! Ma duże, grube kłosy bo ziarna ma być dużo. Niestety, na tym kończą się jej pożądane cechy…

Spożywanie pszenicy stanowi zagrożenie zdrowia dla ludzkiej populacji.

Każda żywność przetworzona z pszenicy jest jak trucizna dla organizmu, ponieważ powoduje więcej zagrożeń dla zdrowia niż korzyści.

Nasiona i zarodki PSZENICY są napromieniowywane substancjami chemicznymi, promieniami gamma i rentgenowskim, a wszystko po to, aby stworzyć odpowiednią mutację, odporną i ekonomiczną.



WSPÓŁCZESNA PSZENICA, NAWET TA PEŁNOZIARNISTA, POBUDZA APETYT:

*GLIADYNA:

Dzieje się tak dlatego, że jednym ze składników pszenicy jest gliadyna. Nasz przewód pokarmowy rozkłada gliadynę na egzorfiny, które są związkami morfinopodobnymi i działają jak narkotyki. To one nasilają apetyt, wywołują napady głodu, uzależniają od jedzenia chleba i innych wypieków.
Ponadto gliadyny, działają jak opium dla mózgu, powodując bardzo wiele przykrych dolegliwości. Na przykład, u dzieci chorych na ADHD, gliadyny mogą powodować, a nawet pogłębiać objawy choroby w tym: wybuchy złości, nadaktywność i brak koncentracji.
Osoby ze schizofrenią mogą mieć poważne halucynacje, a osoby chore na depresję, w tym chorobę dwubiegunową i maniakalną, gliadyny powodują wiele zaburzeń w odżywianiu, najczęściej ogromy apetyt, przeradzający się w obsesje na punkcie jedzenia.

*GLUTEN:

Drugim białkiem występującym w pszenicy jest gluten. Pszenne białko, które ma działanie toksyczne. Powoduje on zanik kosmków jelitowych, przez co wchłanianie pokarmu jest mocno upośledzone. Mimo tego, że jemy, nasz organizm nie otrzymuje wystarczającej ilości witamin i minerałów, bo po prostu ich nie wchłania tak jak powinien. Stąd np. bóle głowy, migreny, nieładna skóra, nie pohamowany apetyt, zaburzenia neurologiczne, demencja, choroby serca, zaćma, cukrzyca, zapalenie stawów i trzewna akumulacja tłuszczu, nie wspominając już o pełnej gamie nietolerancji, dyskomfortu i wzdęciach, które są obecnie odczuwane przez miliony ludzi i wiele innych problemów ze zdrowiem.
Stąd także epidemia cukrzycy. Obecnie około 300 milionów ludzi choruje na tę chorobę.
Szacuje się, że tylko w Polsce jest około 3 milionów!

*AMYLOPEKTYNA:

Pszenica zawiera związek o nazwie Amylopektyna. Amylopektyna zawarta w pszenicy podnosi poziom cukru we krwi bardziej niż jakikolwiek inny węglowodan, nawet szybciej niż biały cukier! Jeśli jesz pszenicę na śniadanie, obiad i kolację, to powoduje to przyrost tłuszczu trzewnego, który otacza jelita, serce, wątrobę i nerki. Prowadzi to do powstania „pszennego brzucha”
Dwie kromki pszennego chleba, podnoszą poziom cukru we krwi, szybciej niż 6 łyżeczek cukru! Dwie kromki chleba pszenicy mogą zwiększyć poziom cukru we krwi o wiele więcej niż wiele czekoladowych batonów. Wysokie stężenie glukozy może prowadzić do glikacji, która z kolei powoduje zapalenie stawów (glikację chrząstki), zaćmę (glikację białek soczewek), cukrzycę (glikotoksyczność komórek beta trzustki), lipogenezę de novo wątroby, która zwiększa triglicerydy a tym samym zwiększa narażenie na aterogenne (czyli takie które powodują choroby serca) małe cząstki LDL, które prowadzą do zawałów serca. Powtarzający się wysoki poziom cukru we krwi spowodowany dietą bogatą w ziarna pszenicy ma bardzo destrukcyjne działanie i prowadzi do przyrostu masy ciała (w szczególności trzewnej tkanki tłuszczowej), zwiększenia oporności na insulinę, leptynę (co prowadzi do otyłości) i wiele innych powikłań zdrowotnych.
Jeśli nasz organizm ciągle ma takie skoki insuliny, to po pewnym czasie doprowadzi to do insulinooporności, a insulinooporność do cukrzycy.
Zmiany w kodzie genetycznym i tym samym antygenowy profil pół-karłowatych bardzo wydajnych odmian pszenicy obecnych teraz na rynku, odpowiadają za wzrost potencjału celiakii.
Nierozpoznana celiakia wiąże się z prawie czterokrotnie zwiększonym ryzykiem przedwczesnej śmierci, co sprawia, że jest to jedna z bardziej niebezpiecznych nietolerancji żywieniowych. Choroba ta w swojej podstawowej formie ujawnia się poprzez przewlekłe zapalenia. Wśród populacji konsumującej pszenicę powszechne są przewlekłe choroby zapalne i zwyrodnieniowe.

*AGLUTYNINA:

Głównym czynnikiem odpowiedzialnym za wiele trudnych do zdiagnozowania przyczyn popularnych chorób związanych ze spożyciem pszenicy jest mała lecz niezwykle silna substancja chemiczna zawarta w PSZENICY, znana jako „aglutynina z kiełków pszenicy” (WGA) .
Nawet w małych ilościach WGA może powodować bardzo negatywne skutki, które mogą być immunotoksyczne, kardiotoksyczne… i neurotoksyczne(takie jak ataksja lub demencja).

ODSTAWIENIE PSZENICY SKUTKUJE:

-zmniejszenie apetytu
-schudnięcie (0soby, które przestały jeść produkty z pszenicy, schudły średnio od 11,8 do 12,5 kg w ciągu 6 miesięcy)
-obniżony poziom cukru we krwi
-zmniejszenie bólu stawów
-zmniejszenie objawów niedoczynności tarczycy i Hashimoto
-koniec obsesji na punkcie jedzenia
-obniżenie ciśnienia tętniczego
-obniżenie stężenia trójglicerydów
-zmniejszony niepokój
-zwiększenie energii
-poprawa jakości snu
-zmniejszenie objawów depresji

*SUBSTYTUTY PSZENICY*

1.Ziarna zbóż: Jęczmień, proso, owies, ryż, żyto, sorgo, tef i dziki ryż pochodzą z tej samej rodziny ziaren zbóż co pszenica. Wszystkie mąki, które pochodzą z ziaren zbóż mogą być stosowane jako substytut pszenicy. Powszechnie dostępne są jęczmień, kasza gryczana, ryż i mąka żytnia. Mniej popularne mąki można nabyć przez internet lub w sklepach ze zdrową żywnością. Uwaga: osoby z alergią na gluten muszą również unikać jęczmienia, owsa i żyta.

2.Ziarna niezbożowe: Amarant, quinoa i gryki to trzy zbożopodobne ziarna niezwiązane z ziarnami zbóż. Rzadko zdarzają się ludzie wrażliwi na te ziarna. Amarant, quinoa i gryki są bezglutenowe i dlatego nie nadają się do robienia kwaszonego chleba; jednak są one doskonałe na szybkie pieczywo i ciastka.

3.Przetwory z orzechów: Mielone orzechy takie jak migdały, orzechy laskowe lub orzechy włoskie to najbogatsze substytuty mąki na ciasta i ciasteczka. Ponieważ zawierają one delikatne kwasy tłuszczowe, są to produkty o krótkiej trwałości i dlatego należałoby samemu mielić orzechy w maszynce tuż przed użyciem. Produkty z orzechów wymagają środka wiążącego, takiego jak jaja. Ponieważ kasztany zawierają mniej tłuszczu niż inne orzechy, mąka kasztanowa ma dłuższy okres trwałości. Jest ona dostępna w Internecie.

4.Mąka fasolowa: Suszona fasola, czyli np. fasola biała, pinto i ciecierzyca mogą być mielone i używane w połączeniu z innymi mąkami jako alternatywa do pszenicy. Mąka fasolowa nie jest jednak zawsze zalecana. Smakuje jak fasola i sprawia, że wypieki są gęste i trudne do strawienia.

5.Inne substytuty mąki: Skrobia ziemniaczana, maranty proszku i tapioka to składniki zagęszczające, którymi można zastąpić pszenicę w sosach. Składniki skrobiowe w wypiekach służą jako środek wiążący.

Ze względu na nieodpowiedzialnie wysoki poziom częstotliwości hybrydyzacji, przetwarzania i nieuniknionej modyfikacji genetycznej dzisiejszej pszenicy, istnieje tylko jedno rozwiązanie dla zdrowia i odnowy biologicznej przyszłych pokoleń. Należy odstawić całkowicie pszenicę i edukować społeczeństwo na temat powstających coraz to nowych odmian tego zboża, coraz bardziej śmiercionośnych od tych, które już dziś spożywamy.