Polecany post

HISTORIA MOJEJ CÓRKI : ASTMA?

Mam na imię Tatiana. Mam 43 lata, jestem mamą i wygrałam walkę o zdrowie swojej  córki. Jeśli usłyszałeś od swoich lekarzy: ” nie wiem...

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ALERGIA. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ALERGIA. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 27 września 2016

SIARKA ORGANICZNA - PODSTAWA SUPLEMENTACJI I LECZENIA



MSM – PO PROSTU SIARKA.






Dla mnie jest to podstawa każdej suplementacji. Nie ma znaczenia czy stosuje się go profilaktycznie czy „leczniczo”.


MSM to skrót od metylosulfonylometan -organicznej postaci siarki, czyli po prostu siarka organiczna.

Występuje on w przyrodzie w świeżych warzywach, owocach, herbacie, produktach zbożowych oraz w świeżym krowim mleku. Niestety jest dość delikatny i bardzo łatwo go „zniszczyć” gotowaniem lub pasteryzacją. MSM traci się również przez zamrażanie oraz naświetlanie. Niestety, dziś warzywa i owoce się hoduje a nie uprawia. Proces konserwacji niszczy MSM praktycznie do zera.

MSM to czysty, naturalny, stabilny, biały proszek krystaliczny, pozbawiony nieprzyjemnego zapachu, o lekko gorzkawym smaku. MSM jest bezwonny, nie powoduje wytwarzania gazów jelitowych lub przykrego zapachu ciała.

Siarka organiczna (MSM) ma niesamowite właściwości profilaktyczne i terapeutyczne.  Odkrycie tych właściwości jest jednym z największych odkryć medycyny ortomolekularnej. Posiada ona właściwości odtruwające, detoksykujące, anaboliczne i odbudowujące.

Spadek stężenia MSM w organizmie poniżej pewnego poziomu wiąże się z chronicznym zmęczeniem, depresją, obciążeniem fizycznym, psychicznym, zaburzeniem czynności narządów oraz dużą liczbą chorób degeneracyjnych.

MSM to naturalny sposób ograniczenia bólów i zapaleń, bez skutków ubocznych. MSM może dać tak samo dużą albo i większą ulgę, jak niektóre ze zwykłych środków przeciwbólowych. Tyle, że MSM nie działa tak szybko. Poprzez wzbogacenie tkanek organizmu siarką MSM już w ciągu kilku dni uzyskuje się wyczuwalne uśmierzenie bólów oraz przyrost energii.


RODZAJE BÓLÓW NA KTÓRE POMAGA SUPLEMENTACJA SIARKI:

• Uszkodzenia ciała na skutek wypadków, oparzenia, skaleczeń itp.
• Choroba zwyrodnieniowa stawów i reumatoidalne zapalenie stawów
• Fibromialgia
• Bóle pleców
• Bóle głowy, migreny
• Bóle mięśni
• Zapalenie kaletki
• Łokieć tenisisty i inne urazy sportowe
• Zespół cieśni
• Blizny z powodu operacji, oparzeń, wypadków, itp

MSM jest uważany za wzmacniacz wielu witamin i innych składników odżywczych, takich jak witamina C, koenzym Q10, wszystkie witaminy z grupy B, witamina A, D i E, aminokwasy, selen, wapń, magnez i wiele innych.

MSM poprawia wychwyt komórkowych składników odżywczych i przedłuża ich działanie w organizmie.

Mózg jest bardzo wrażliwy na działanie toksyn takich jak np. metale ciężkie. Wiele z tych związków mają tendencję do gromadzenia się w komórkach nerwowych, w których mogą powodować poważne uszkodzenia czego wynikiem mogą być zaburzenia neurologiczne. MSM jest jednym z kilku przeciwutleniaczy, które mogą łatwo przechodzić przez barierę krew-mózg. Zapobiega i naprawia uszkodzenia wywołane przez wolne rodniki i przywraca elastyczność i przepuszczalność błon komórkowych. To pozwala komórkom na rozpoczęcie wydalania produktów odpadowych.

MSM MOŻE:

– zatrzymywać impulsy bólowe wzdłuż włókien nerwowych
– łagodzić zapalenia
– zwiększyć ilość krwi
– zredukować skurcze mięśni
– leczyć uszkodzenia skóry
– wspomaga chelatację metali ciężkich
– działa przeciwpasożytniczo: Giardia lamblia, Rzęsistek pochwowy


MSM JEST:

– analgetykiem (środkiem uśmierzającym ból)
– osłabia impulsy bólowe
– redukuje zapalenia
– rozszerza naczynia krwionośne i zwiększa przepływ krwi
– przechodzi przez membrany komórek ciała
– inhibitorem cholinesterazy (enzymu odpowiedzialnego za nadmierny transfer impulsów nerwowych z jednej komórki do drugiej.
– zwalcza bóle stawów i poprawia ich działanie
– zwalcza ból mięśni
– pomaga przy artretyzmie
– wzmacnia odporność na zapalenia
– wzmacnia tkankę łączną
– zwalcza osteoporozę
– przyśpiesza gojenie się ran i złamań
– usuwa zapalenie ścięgien i np. łokieć tenisisty
– zwiększa cyrkulację krwi
– wspomaga aktywność jelit
– wzmacnia błony śluzowe jelita i chroni przed wnikaniem antygenów w krwiobieg
– zwalcza insulinooporność
– obniża gromadzenie się kwasu mlekowego po ćwiczeniach
– ochrania przed rakiem piersi i jelit
– eliminuje alergie
– wzmacnia odporność na przeziębienia
– zwalcza migrenę
– nerwobóle
– poprawia koncentrację
– usuwa skutki nadmiernego stresu
– usuwa zmarszczki
– zwalcza trądzik i wysuszoną skórę
– poprawia stan włosów i paznokci
– poprawia elastyczność i wygląd skóry
– przyśpiesza gojenie się ran
--wspomaga leczenie miażdżycy



WPŁYW MSM NA SKÓRĘ:

Siarka organiczna wpływa na hamowanie niepożądanych chemicznie lub fizycznie tworzenie się lub niszczenie kolagenu, charakterystyczne dla twardej, starzejącej się skóry. Dlatego też MSM może mieć wpływ na giętkość tkanki i wspomaga naprawę uszkodzonej skóry. Efekt ten może wzmocnić się dodatkowo wraz z równoczesnym przyjmowaniem witaminy C.
Przy niewystarczającej ilości siarki organicznej w organizmie nowo produkowane komórki stają się sztywne, a to może doprowadzić do pękania, powstawania zmarszczek i tkanki bliznowej.
Siarka organiczna wpływa na stan skóry, a w szczególności jej miękkość, gładkość i elastyczność.

MSM A TRĄDZIK:

Trądzik polega na nadmiernej produkcji łoju skórnego i objawia się w miejscach o największej gęstości gruczołów łojowych. Nastolatków z pewnością ucieszy wiadomość, że przeprowadzono badania, które wskazują, iż trądzik w tym i ostrzejszy trądzik różowaty pozytywnie reaguje na dietę uzupełnianą siarką organiczną.

MSM - WŁOSY I PAZNOKCIE:

Siarka organiczna wpływa na stan włosów, ich sprężystość. Dzieje się tak, ponieważ aminokwasy siarkowe, jeden z materiałów budujących białka, występują w keratynie głównym białku obecnym w dużych ilościach we włosach.
Paznokcie w 98% zbudowane są ze sztywnego białka o dużej zawartości siarki zwanego keratyną, wytwarzanego przez komórki znajdujące się pod paznokciem. Spożywanie MSM może wpłynąć na radykalną poprawę sztywności paznokci, poprzez dostarczenie organizmowi podstawowych składników do ich budowy.

MSM A STAWY:

Badania sugerują, że siarka organiczna może zapewnić znaczne zmniejszenie dolegliwości w przypadku zapalenia stawów i innych urazach stawów. Wynika to z pośrednich właściwości przeciwzapalnych siarki, jej stabilizującego wpływu na tkanki oraz jej właściwościach antyoksydacyjnych.

DODATKOWO:

Siarka działa jako silny antyoksydant. Jest istotnym składnikiem jednego z najważniejszych w organizmie enzymów antyutleniających peroksydazy glutationowej.

ODTRUWANIE ORGANIZMU:

Siarka może chronić organizm dzięki zdolności detoksykacji. Wspomaga usuwanie toksyn przez wątrobę, która jest organem filtrującym krew.

USUWANIE METALI CIĘŻKICH:

Siarka przyłącza się w organizmie do szkodliwych dla organizmu metali ciężkich jak ołów, rtęć czy kadm i przez to wspomaga ich usuwanie z organizmu na zewnątrz.

ZŁAGODZENIE BÓLU:

Wiele osób przyjmujących MSM zwracało uwagę na znaczne złagodzenie bólu. Może to być spowodowane pośrednio przez działanie przeciwzapalne siarki.
Ogólna naprawa tkanki łącznej
Oprócz włosów, skóry, i paznokci siarka jest też ważnym składnikiem takich tkanek jak: naczynia krwionośne, stawy, oczy.

MSM NA RAKA:

MSM - ułatwia oddychanie tlenowe komórek, co jest podstawą wyleczenia raka.

czwartek, 15 września 2016

ALKAICZNA ŻYWA WODA- WODA REDOX




WODA REDOX - ALKAICZNA ŻYWA WODA:





Woda to podstawowy budulec naszego ciała.

Woda jest fundamentem naszego życia.

Woda jest podstawą wszystkich płynów w organizmie: krwi, limfy, soków trawiennych.

Uczestniczy ona we wszelkich procesach biochemicznych, transporcie substancji odżywczych, trawieniu,wydalaniu toksyn,  przy eliminowaniu produktów przemiany materii.

Reguluje temperaturę naszego ciała, odpowiada za funkcjonowanie naszych stawów i jest ważna przy nawilżaniu tkanek.

Woda podtrzymuje również śrubową spiralę naszego DNA.

Nawodnienie dobrej jakości wodą wpływa na stan wszystkich naszych komórek.

Utrzymanie w dobrej kondycji narządów wewnętrznych, stawów, naczyń krwionośnych, skóry wymaga wypijania codziennie odpowiedniej ilości wody - najlepiej alkalicznej.


RÓŻNICA MIĘDZY WODĄ Z KRANU LUB BUTELKOWĄ A ALKAICZNĄ WODĄ ŻYCIA:

Cząsteczki wody jako molekuły łączą się wzajemnie. Połączone ze sobą molekuły nazywane są klasterami. W wodzie z kranu albo kupionej wodzie butelkowej, klaster składa się z 12-20 molekuł i jego struktura nie pozwala na swobodne i bezpośrednie jej wchłanianie przez komórki. Natomiast proces jonizacji (elektrolizy, rozszczepienia) wody powoduje, iż klaster staje się heksagonalny, czyli składa się tylko z 6 molekuł.

Woda alkaiczna może łatwiej przechodzić do komórek, a tempo i zdolność nawodnienia organizmu zwiększa się nawet sześciokrotnie. Co za tym idzie, efektywność pracy komórek pod kątem przemiany materii jest lepsza, większa jest łatwość pozbywania się toksyn z organizmu.

Woda alkaiczna jest naturalnym antyutleniaczem. Woda ta oddając łatwo swoje elektrony, eliminuje jednocześnie szkodliwe wolne rodniki tlenowe,  a zahamowanie i zniszczenie rozwoju wolnych rodników, pozwala na uniknięcie takich chorób, jak: rak, cukrzyca, choroby sercowo-naczyniowe (wysokie ciśnienie), alergie. Wszystkie te choroby, i wiele innych, rozwijają się w środowisku kwaśnym naszego organizmu.

WODA ALKAICZNA pH>7,2

1. Ma właściwości odkwaszające i sprzyja utrzymaniu równowagi kwasowo - zasadowej.
Większość środowiska wewnętrznego ciała ma odczyn alkaliczny (zasadowy). Wraz z wiekiem organizm coraz bardziej się zakwasza zwiększając ryzyko chorób, ale też wywierając ogromny wpływ na samopoczucie i szereg nieprzyjemnych dolegliwości.
Im jesteśmy starsi tym bardziej powinniśmy dbać o zachowanie równowagi kwasowo - zasadowej co w skrócie oznacza, że wzrasta nasze zapotrzebowanie na minerały o właściwościach alkalizujących. Tych możemy dostarczyć wyłącznie poprzez pożywienie i napoje oraz wspomagająco (ale tylko wspomagająco) poprzez suplementację.
Minerały alkaliczne (magnez, wapń, potas, sód) są też niezbędne dla sprawnego działania narządów wewnętrznych. Zapewnia je nam m.in. woda alkaliczna.

2. Przeciwdziała chorobom, m.in. dnie moczanowej, cukrzycy, nadciśnieniu, kamicy nerkowej, nadkwasocie żołądka, otyłości, nowotworom, refluksowi żołądka.
Sprzyja też leczeniu bo środowisko alkaliczne nie jest dla rozwoju chorób przyjazne.

3. Korzystnie wpływa na poziom cukru, trójglicerydów, cholesterolu i kwasu moczowego.
Stosunkowo szybko efekty te widać w badaniach krwi.

4. Chroni DNA:
W wyniku działania wolnych rodników może zostać uszkodzone DNA komórki. Doskonałym zabezpieczeniem jest woda mająca właściwości antyutleniacza (alkaliczna woda o ujemnym potencjale REDOX ), w której jest dość wolnych elektronów "zaspokajających potrzeby" wolnych rodników. To trochę tak, jak byśmy "karmili" nadmiar wolnych rodników nie zmuszając ich do atakowania naszych zdrowych komórek.

5. Wzmacnia system odpornościowy (między innymi poprzez swoje działanie antyutleniające, sprawną eliminację toksyn i lepsze odżywienie oraz dotlenienie komórek).

6. Przeciwdziała przewlekłemu zmęczeniu:
Osoby pijące wystarczającą ilość dobrej jakości wody bardzo szybko odczuwają efekty w samopoczuciu i przypływie energii.

7. Dobrze nawadnia i wspomaga usuwanie toksyn
Budowa cząsteczki wody alkalicznej pozwala na jej przenikanie przez błony komórkowe co prowadzi do odpowiedniego nawodnienia. Woda "normalna", o wysokim dodatnim potencjale redox  nie ma tej właściwości bo jej budowa nie pozwala na przenikanie do komórek. Zwykle woda to 12-18 połączonych cząsteczek tworzących klastry (wielkość uniemożliwiająca przeniknięcie przez błonę komórkową). Organizm filtruje ją i usuwa poprzez układ moczowy nie mogąc jej efektywnie wykorzystać i jednocześnie obciążając nerki.
Warto wiedzieć, że środowisko płynów wewnątrz naszego organizmu ma znacznie niższe wartości potencjału ORP niż płyny, które najczęściej pijamy. By to wyrównać organizm zużywa wiele energii.
Woda alkaliczna zbudowana jest z 5-6 cząsteczek. To ze względu na tę znacznie mniejszą wielkość może ona przedostawać się przez błony komórkowe i zaraz po spożyciu być wykorzystywana w procesach przemiany materii.
Tkanki są lepiej nawodnione, a toksyny rozpuszczane i poprzez to łatwiej usuwane.
Ciekawostką jest, że klastry zbudowane z 5-6 cząsteczek ma woda po rozmrożeniu. Dlatego możemy się spotkać z zaleceniami mrożenia wody i choć jest to zasadne, nie jest niestety wygodne.

8. Dotlenia komórki
Chroni to między innymi przed rozwojem nowotworów, które najlepiej rozwijają się w środowisku o niskiej zawartości tlenu (czy też beztlenowym).
Przy braku odpowiedniej ilości tlenu zachodzą procesy fermentacji w wyniku których powstają kwasy - środowisko bardzo sprzyjające chorobom i starzeniu się organizmu.
Tlen jest niezbędny do życia i do optymalnego przebiegu procesów metabolicznych tak, by procesy fermentacji nie zachodziły lub zostały zminimalizowane.

9.Woda alkaliczna hamuje jednocześnie fermentację w systemie trawiennym, redukując pośrednio takie substancje, jak: wodorosiarczan, amoniak, histaminę, indol, fenol, skatol. W wyniku tego, już po krótkim okresie regularnego picia tej wody, uzyskuje się bardziej czysty stolec.


10. Ujemny wskaźnik ORP (redox czyli potencjał utleniająco-redukujący) powoduje, że woda działa jak antyoksydant niwelując skutki działania wolnych rodników, które odbierając elektrony zdrowym komórkom powodują ich uszkodzenie.
Im niższy wskaźnik redox tym silniejsze oddziaływanie antyoksydacyjne czyli zdolność eliminowania wolnych rodników tlenowych ponieważ wraz ze spadkiem ORP wzrasta ilość wolnych elektronów (do oddania wolnym rodnikom).
To ujemny potencjał redox nadaje niektórym znanym źródłom właściwości leczniczych (np. w Lourdes). Kiedyś z tego powodu uważano taką wodę za świętą. Dziś nauka jest tak rozwinięta, że wiemy z czego wynikają takie nadzwyczajne zdrowotne właściwości wody.
Wskaźnik ORP dodatni powoduje, że woda ma właściwości utleniające, czyli w skrócie, zamiast regenerować nasz organizm, przyspiesza starzenie się komórek.

11. Opóźnia zmęczenie mięśni dzięki działaniu buforującemu na kwas mlekowy powstający podczas wysiłku fizycznego.
Dzięki temu osoby uprawiające sport wolniej się męczą i zyskują więcej energii a woda taka zalecana jest naturalnie sportowcom.
Woda i żywność to 2 najważniejsze ogniwa w utrzymaniu zdrowia i równowagi kwasowo - zasadowej.


PICIE ALKAICZNEJ WODY SZCZEGÓLNIE POPRAWIA STAN ZDROWIA W PRZYPADKU:
- artretyzm,
- zgaga,
- chroniczne zmęczenie,
- niestrawność,
- skurcze w nogach,
- podwyższone ciśnienie krwi,
- migrena,
- mdłości,
- otyłość,
- osteoporoza,
-astma,
-alergia,
- łuszczyca,
-choroby nerek, kamica nerkowa,
- stres,
-depresja.

WODA ALKAICZNA:
- usuwa z organizmu toksyny,
- unieszkodliwia wolne rodniki,
- odtwarza stan alkaliczny organizmu,
- zwiększa stabilność tlenu w organizmie,
- wspomaga dostarczanie środków odżywczych,
- gotowanie w wodzie alkalicznej poprawia wartości odżywcze, a także smak pokarmów i napojów takich, jak kawa i herbata,
- zmienia pokarmy i napoje kwasowe na bardziej alkaliczne.



środa, 14 września 2016

WŁAŚCIWOŚCI LECZNICZE ALOESU

WŁAŚCIWOŚCI LECZNICZE ALOESU:




Liście aloesu są prawdziwą skarbnicą cennych dla zdrowia substancji. Sok z aloesu leczy alergię i trudno gojące się rany, obniża poziom cukru, poprawia odporność. Maści, kremy i żele z aloesu pomocne są w wielu schorzeniach skórnych, np. owrzodzeniach, oparzeniach, ranach.

W  liściach ALOESU jest mnóstwo aktywnych substancji, np. aloina, barbaloina, aloeemodyna. Wykorzystuje się je m.in. do produkcji leków wzmacniających i bakteriobójczych. Wiadomo, że mogą wspomagać leczenie nowotworów. Testy laboratoryjne potwierdzają np. przydatność aloeemodyny w powstrzymywaniu rozwoju białaczki.

WŁAŚCIWOŚCI I DZIAŁANIE ALOESU:

ALOES ma właściwości  przeczyszczające i żółciopędne. Ale z tego też powodu należy ostrożnie stosować preparaty aloesowe - i te kupowane, i domowe. Mogą bowiem przyczynić się do wypłukiwania elektrolitów, szczególnie potasu. Nie powinny ich brać także kobiety ciężarne. Od wieków wiadomo, że aloes pomaga w leczeniu oparzeń. Wystarczy przeciąć liść i przyłożyć do rany, by przyśpieszyć proces gojenia. Maści aloesowe i wyciągi sprawdzają się w najtrudniejszych skórnych problemach: odleżynach, owrzodzeniach, ranach popromiennych. Aloes zawiera też antyprostaglandyny, które hamują procesy zapalne i działają przeciwbólowo. Dlatego preparaty z tej rośliny zaleca się przy nerwobólach, reumatyzmie i gośćcu. A picie soku z aloesu może obniżać poziom cukru u chorych na cukrzycę.
Sok z aloesu silnie stymuluje układ immunologiczny (odpornościowy) człowieka, co oznacza, że organizm sam zaczyna zwalczać chorobę. To chyba najcenniejsza  właściwość aloesu.
Dlatego świetnie łagodzi objawy łuszczycy, egzemy i alergii, czyli chorób o podłożu immunologicznym.

DETOKS I ODCHUDZANIE, PRACA JELIT:

Aloes oczyszcza jelita, poprawia funkcjonowanie kosmków jelitowych absorbujących substancje odżywcze, wspiera także proces detoksykacji wątroby, nerek i skóry. Polisacharydy zawarte w soku, przechodząc przez układ pokarmowy wiążą nierozpuszczalne w wodzie toksyny (m. in. niektóre metale ciężkie i ich sole) dzięki czemu zostają one ostatecznie wydalone przez jelito grube. Aloes to panaceum na wiele zaburzeń i chorób układu trawiennego.

ułatwia przyswajanie substancji odżywczych
oczyszcza wątrobę
zwalcza drożdżaki (candida)
normalizuje poziom pH
hamuje biegunki, znosi zaparcia
łagodzi refluks
sprzyja namnażaniu pożytecznych bakterii tzw. probiotyków
zwalcza patogeny, m. in. bakterie wywołujące krztusiec, bakterie E.coli, Helicobacter pylori
pomaga usunąć pasożyty (tasiemce, glisty ludzkie, owsiki i przywry)
pomaga leczyć zapalenie okrężnicy, wrzody żołądka, zespół jelita drażliwego
wspiera rekonwalescencję po przebytych chorobach
Usprawniając trawienie, sok z aloesu wybitnie przyczynia się do utraty wagi, ponadto sprzyja zwiększeniu masy mięśniowej. Jest idealnym napojem dla osób odchudzających się, dbających o figurę, sportowców i kulturystów.

DZIAŁANIE NA SKÓRĘ:

Skóra uwielbia dietę wzbogaconą aloesem. Dzięki niej jest właściwie nawilżona, elastyczna, promienna. Sok z aloesu aplikowany zewnętrznie leczy:

trądzik,
krosty,
egzemy,
hemoroidy
grzybicę stóp,
oparzenia,
łuszczycę,
wysypki,
alergie skórne,
nowotwory skóry,
zakażenie gronkowcem,
infekcje skórne,
żylaki,
rany.

Wyciąg z aloesu wchodzi dziś w skład kremów do cery suchej i dojrzałej, nawilżających i ujędrniających balsamów do ciała, preparatów przed i po opalaniu (jest naturalnym filtrem przeciwsłonecznym), szamponów oraz odżywek do włosów. By przydać blasku urodzie, niekoniecznie trzeba jednak sięgać po kosmetyki drogeryjne.
Sok z aloesu stosowany jako tonik czy maseczka odświeża odżywia i nawilża skórę,
zmniejsza obrzęki i przekrwienia skóry, wygładza cerę,
pozytywnie wpływa na elastyczność skóry przez zwiększenie ilości kolagenu i elastyny a
rozpylany w postaci mgiełki zapobiega wypadaniu włosów, niweluje łupież
zmiękcza, wygładza i goi spierzchnięte, popękane usta.






środa, 27 lipca 2016

CHOROBY PASOŻYTNICZE

Choroby pasożytnicze:

 przyczyny i profilaktyka



Pod względem częstotliwości występowania choroby pasożytnicze plasują się zaraz za infekcjami układu oddechowego. Pasożyty, grzyby i chorobotwórcze drobnoustroje zatruwają organizm co trzeciej osoby na świecie, powodując rozwój chorób układu pokarmowego oraz wiele innych problemów zdrowotnych.

Choroby pasożytnicze – to grupa chorób wywoływanych przez pasożyty, chorobotwórcze drobnoustroje i grzyby. Pasożyty odżywiają się kosztem innego organizmu, zabierając mu energię i komórki. Pobierają z organizmu witaminy i najcenniejsze substancje, a w zamian zatruwają go toksynami.

Przyczyny chorób pasożytniczych:

Przyczyną zagnieżdżenia się pasożytów w organizmie mogą być różne czynniki, takie jak surowe owoce i warzywa, fast food, niedogotowane jedzenie lub dania z surowych produktów: sushi, sushi-maki, sashimi, mięso o średnim stopniu wysmażenia. Spożywanie tych produktów może spowodować rozwój chorób pasożytniczych. Warto również wspomnieć o zwierzętach domowych, które są jednym z głównych nosicieli pasożytów, chorobotwórczych bakterii i grzybów.

Pasożyty trafiają do organizmu przez usta, skórę i śluzówkę. W sprzyjających warunkach zaczynają błyskawicznie się rozwijać. Powodują alergizację organizmu, osłabiają jego odporność na infekcje, zwiększają podatność na choroby przewlekłe. Skutkiem długotrwałego egzystowania pasożytów w organizmie jest nie tylko uszkodzenie poszczególnych narządów, ale również całego układu odpornościowego. Proces zwalczania obcych antyciał osłabia naszą odporność i prowadzi do rozwoju wtórnego immunodeficytu. W konsekwencji dochodzi do pojawienia się chorób przewlekłych, które są trudne do wyleczenia w tradycyjny sposób.

Objawy chorób pasożytniczych:
Pierwsze objawy chorób pasożytniczych często są mylone z symptomami innych, najbardziej rozpowszechnionych schorzeń.

Osłabiona odporność. 
Pasożyty osłabiają układ odpornościowy poprzez zmniejszenie ilości wydzielanej immunoglobulinyA. W konsekwencji pojawia się uczucie przewlekłego zmęczenia, objawy grypopodobne, apatia, depresja, osłabienie koncentracji i pamięci. Niedobór substancji odżywczych w organizmie jest skutkiem pogorszenia przyswajalności białka, tłuszczów, węglowodanów, a zwłaszcza witaminy A i B12.

Reakcje alergiczne. 
Pasożyty mogą spowodować zaburzenia funkcji układu pokarmowego, co prowadzi do powstania reakcji alergicznych.

Problemy skórne. 
Pasożyty jelitowe mogą wywołać pokrzywkę, wysypkę, egzemę oraz inne reakcje skórne.

Zgrzytanie zębami podczas snu. 
Bruksizm – to zaciskanie i zgrzytanie zębami, które często towarzyszy wielu infekcjom pasożytniczym.

Bóle stawów i mięśni. 
Bóle i stany zapalne stawów oraz mięśni powstają na skutek uszkodzenia tkanek przez określone pasożyty lub są reakcją immunologiczną na obecność pasożytów w organizmie.

Zaburzenia snu.
Częste przebudzenia w nocy mogą oznaczać, że organizm usiłuje zwalczyć substancje toksyczne przy pomocy wątroby.

Anemia.
Niektóre rodzaje pasożytów jelitowych przysysają się do błony jelit i pobierają z nich substancje odżywcze. W przypadku namnożenia się pasożytów mogą one spowodować utratę znacznej ilości krwi i doprowadzić do niedoboru żelaza w organizmie.

Choroby, które mogą być spowodowane przez pasożyty:

Niektórzy specjaliści twierdzą, że pasożyty są główną przyczyną otyłości, ponieważ pobierają z organizmu substancje odżywcze, pozostawiając puste kalorie i zaburzając pracę niezwykle ważnej mikroflory jelitowej. Organizm domaga się coraz większej ilości jedzenia, ponieważ brakuje mu witamin i substancji mineralnych, czego skutkiem jest przybieranie na wadze.

Obecność pasożytów, chorobotwórczych bakterii i grzybów w organizmie może doprowadzić do poważnych chorób. Zaburzenie funkcjonowania mikroflory jelitowej przez grzyby przyczynia się do rozwoju dysbakteriozy, a zmiana kwaśnego środowiska w jelicie grubym negatywnie oddziałuje na mikroflorę i staje się przyczyną chorób a nawet raka.

Pasożyty mogą zagnieździć się w ściankach naczyń krwionośnych, uszkadzając je i powodując w konsekwencji zawał mięśnia sercowego oraz cały szereg poważnych chorób (stany zapalne narządów płciowych, trzustki, wątroby).

Pasożyty, chorobotwórcze drobnoustroje i grzyby pobierają z organizmu najcenniejsze substancje odżywcze, pozostawiając jedynie ich resztki. Wiele osób, które prowadzą zdrowy tryb życia, doświadczają problemów zdrowotnych wyłącznie z powodu obecności pasożytów w ich organizmie. Dlatego też warto wiedzieć, że dbanie o zdrowie przy pomocy dobrego jedzenia i aktywności fizycznej bez wcześniejszego oczyszczenia organizmu może nie przynieść żadnych rezultatów. Oczyszczanie organizmu jest niezbędne, jeśli chcemy nie tylko pozbyć się pasożytów, chorobotwórczych drobnoustrojów i grzybów, ale również unormować pracę układu trawiennego, usunąć toksyny i przywrócić równowagę mikroflory jelitowej.


Należy wykryć pasożyty i się ich pozbyć:

1. BIOREZONANS + TERAPIA ATYPASOŻYTNICZA.
2. OCZYSZCZANIE WĄTROBY.
3.PRODUKTY LAVYLITES ( POLECANE W POŚCIE "HISTORIA MOJEJ CÓRKI: ASTMA?")

środa, 29 czerwca 2016

AZS, KAMICA NERKOWA, GRZYBICA PAZNOKCIA



ALERGIA, ATOPOWE ZAPALENIE SKÓRY.
GRZYBICA PAZNOKCIA.
KAMICA NERKOWA.

Mój syn ma 11 lat. Od urodzenia jest silnie alergicznym dzieckiem. Ma całą gamę alergenów wziewnych i pokarmowych ( z testów wyszło, że powinien jeść jedynie dorsza i krewetki-niestety tego nie lubi).
Od lat był leczony maściami sterydowymi, ale mimo to skóra zawsze wyglądała nieciekawie. Najgorzej było po kolanami, w zgięciach łokci ( silnie zaczerwieniona skóra, liczne bąble, pryszcze).Strasznie go to uczulenie swędziało. Na dłoniach ( szczególnie palce i nadgarstki skóra pękała do krwi)nawet sterydowe maści nie dawały rady. Od 14 tygodni stosuję AURICUM SENSITIVE ( spray do picia : 3 razy dziennie po 3 psiki/100ml wody), ten sam spray rozpylam na powierzchnię całego ciała 3 razy dziennie, 3 razy dziennie smaruję balsamem LAVYLBODY całe ciało oraz 2 razy dziennie masło do ciała LAVYL.
 Po 14 tygodniach jego skóra wygląda tak, jak nigdy dotąd. Ktoś, kto nie widział go wcześniej nie powiedziałby, że chłopiec cierpi na AZS. Po alergii skórnej ani śladu.


Mój syn ma od urodzenie "dziwny"paznokieć na dużym palcu prawej nogi. Robiliśmy 3 razy badania na grzybicę ( zeskrobiny), wyniki negatywne. Dermatolodzy zapisywali mu maści, spraye, lakiery...nic nie pomogło. Aż do teraz. Produkty LAVYL spowodowały, że mamy już spory odrost zdrowego paznokcia.



                                                                      



I jeszcze jeden wyleczony problem u syna. W wieku 5 lat miał silny krwiomocz, pobyt w szpitalu, kroplówki, antybiotyki dożylnie( diagnoza- zapalenie układu moczowego- też zresztą błędna). Położyliśmy syna do akademii na oddział nefrologii( do najlepszego nefrologa dziecięcego na Pomorzu). Diagnoza...kamica nerkowa ( kamienie moczanowe).Bardzo kwaśny metabolizm . Ph moczu ( od 4,5 do 5,5). Dieta, bilans płynów... uzyskaliśmy poprawę , kamienie wypłukane, zostały drobne złogi (piasek). Ale mimo diety ph ciągle za kwaśne. 2 tygodnie temu ( po 12 tygodniach ) leczenia produktami lavyl dostał kolki w prawym podżebrzu. Popryskałam go AURICUM SENSITIVE i zrobiłam mu drinka do wypicia .Kolka znikała i powracała. Wiedząc,że to może być kolka nerkowa pojechaliśmy na nocny dyżur do szpitala. Zrobili USG. Czysto( pięknie!). Zrobili badania ogólnie i pod kontem nerek, Nie uwierzysz: ph moczu 8! silnie zasadowe ( dla nas super), wskaźnik filtracji nerek mniejszy niż dolna norma( czyli lepiej oczyszczona krew niż trzeba).Pani doktor stwierdziła (  z wyników krwi), że młody ma rotawirusa i zaproponowała położenie go na oddziale. Odmówiłam. Wróciliśmy do domu. 2 dodatkowe drinki z 5 psiknięć auricum na 100 ml wody i 2 dodatkowe pryskania ( brzuch, jelita) . Chłopiec przy rotawirusie ani razu nie wymiotował, ani razu nie oddał luźnego stolca. Rano poszedł do szkoły!.I po rotawirusie!





Rejestracja daje Ci  20% zniżki na produkty, więc chyba  warto….a jest bezpłatna.

Rejestracja:

www.lavylites.com

Pojawi się strona po węgiersku. Kliknij na ich (węgierską) flagę – z prawej strony wysuną się inne flagi. Kliknij na polską flagę. U gry jest zakładka REJESTRACJA.

Kliknij ją i wypełnij wymagane dane.

ID SPONSORA: 293820

Zatwierdź arkusz rejestracyjny.

Teraz wejdź na swoją pocztę- tam prześlą e-mail Z LOGINEM I HASŁEM.

Przejdź na stronę www.lavylites.com , zaloguj się do swojego konta.

Hasło można zmienić w zakładce BIURO WEB , INFORMACJE PRYWATNE.

Zakupy:

Wejdź w zakładkę WEBSHOP – wybierz produkt i zrób zakupy. Płatność przelewem ( w EURO lub ZŁOTYCH) – wszystkie dane do przelewu przyjdą na maila. Postępuj według wskazówek.

Jeśli nie zrobi się zakupów przez pół roku, firma automatycznie usunie dane z systemu. Wtedy trzeba się po prostu od nowa zarejestrować.



 UWAGA! Produkt nie służy do diagnozowania, leczenia ani zapobiegania żadnej chorobie. Informacje zawarte na tej stronie służą jedynie do celów informacyjnych. Nie zastępują porady lekarskiej lub innej porady medycznej. Nie należy stosować informacji zawartych na tej stronie do diagnozowania, leczenia lub przepisywania jakichkolwiek leków. Przed użyciem należy przeczytać informacje na opakowaniu.


HISTORIA MOJEJ CÓRKI : ASTMA?



Mam na imię Tatiana.

Mam 43 lata, jestem mamą i wygrałam walkę o zdrowie swojej  córki.

Jeśli usłyszałeś od swoich lekarzy: ” nie wiem”, „przykro mi” lub” proszę się modlić”, to zapoznaj się z moją historią. Chcę pokazać Ci, że się da i, że  wiem jak to zrobić.

Możesz pokonać każdą swoją chorobę, lub chorobę swojego bliskiego. Powiem Ci jak. Ja dochodziłam do dzisiejszej wiedzy 5 długich lat, Ty możesz już po przeczytaniu tej historii wiedzieć, jak sprawić, by Twój organizm podjął walkę!

Dodam jeszcze na wstępie, że moim największym wrogiem wcale nie była silna alergia, astma i wszystko, co po drodze zniszczyli lekarze ( lista będzie długa), a ich bezradność, niewiedza, rutyna, antybiotyki, sterydy i cały arsenał trucizny, jaką podawałam dziecku pod ich dyktando. (ZAZNACZAM!!! Nie mam na celu krytyki lekarzy. Ja opisuję tu moje doświadczenia.)

Teraz po 5 latach wiem, że każdą chorobę można pokonać i pokażę Ci, jak ja to zrobiłam.

Wiem również, że nikt nie choruje na alergię, astmę, niedoczynność tarczycy, ( tu wpisz swoją dolegliwość), lub jeszcze coś innego. CHORUJE CAŁY ORGANIZM, a konkretna choroba to nic innego jak reakcja obronna.



Moja córka była zdrowym noworodkiem, zdrowym dzieckiem i zdrową nastolatką ..aż do 13-stego roku życia. Wtedy, w połowie stycznia zachorowała pierwszy raz na zapalenie oskrzeli.  Lekarz rodzinny postawił diagnozę od razu . Jeden antybiotyk- bez poprawy, drugi to samo, trzeci nadal nic. Wysoka gorączka, suchy, duszący kaszel (praktycznie ciągły).Po 2 miesiącach postanowiłam sama znaleźć lekarza specjalistę. Trafiliśmy do znanego na Pomorzu alergologa. Pan doktor uciszył kaszel od razu ( dał steryd – metypred w tabletkach i inhalacje z dużej dawki pulmikortu).Dziecko z gabinetu wyszło „zdrowe”. W sumie byliśmy bardzo zadowoleni. Miałam nadzieję, że zdarzyło się to raz i tyle. Niestety…po 2 miesiącach znów to samo. Szybko ( w pierwszym dniu infekcji ) dotarliśmy do gabinetu. Podobne działanie Pana doktora, ale ku mojemu i jego zaskoczeniu „potrzebne” były podwójne dawki sterydów. Pomyślałam O.K. Trudno.

Kolejna infekcja powróciła już po około miesiącu. I tej już się nie dało ( mimo jeszcze większych dawek sterydów) tak zaleczyć. Kaszel trwał około 2 tygodni. Córka dostała sterydy w tabletkach i w inhalacji. Po tym okresie wydawało się być dobrze.

Alergolog oczywiście zrobił testy na alergię ( uczulona na wszystko proszę mi wierzyć.) Podjął próbę odczulania alergovitem ( szczepionka podawana podskórnie), ale infekcje były tak częste, że nie udało się z okresów choroby „wykroić” takich 2 tygodni, by te szczepionki podawać. Robiliśmy badania na pasożyty ( na 100% ma je każdy!!! a alergiczne dziecko na 200% – dziś to wiem ). Szukaliśmy helicobacte , jaj pasożytów i wielu innych, ale zawsze wyniki wychodziły czyste . Odczulanie przerwaliśmy ( bo się nie dało), Córka dostała duże dawki sterydów, inhalatory stosowane w astmie i częste dawki antybiotyków. Na skutki podawania sterydów nie musieliśmy długo czekać. Pierwsze to opuchlizna, drugie pojawiły się ogromne rozstępy na całym ciele, potem bardzo powiększyła się tarczyca, a na końcu przestały prawidłowo funkcjonować nadnercza. Zarówno na tarczycy, jak i w nadnerczach pojawiły się liczne guzki:(

W taki sposób pogarszał się na moich oczach stan mojego dziecka.

Jak wylądowała na oddziale szpitalnym, bo zaczęły pojawiać się skurcze oskrzeli, pojechałam do jej lekarza ( 65 km od naszego domu). Opowiedziałam co się stało ….

Zgadnij, co mi Pan doktor odpowiedział… 2 słowa: „NIE WIEM!”

Wtedy też zaczęliśmy używać ventolinu ( lek rozkurczowy w inhalatorku). Taki jak ze sobą nosi wielu astmatyków. I tak samo, jak sterydy…początkowo wystarczyły 2 dawki, aby rozkurczyć oskrzela, po tygodniu już 4 …..doszliśmy do 16 dawek jednorazowo ( max na dobę to 8 dawek!! ale podzielonych i dla dorosłego człowieka)

Położyliśmy córkę na oddziale diagnostycznym . Tylko nikt nam nie powiedział, że tam w nocy nie ma lekarza dyżurnego!!( Jest jeden na chyba 5 budynków i dyżuruje na OIO-mie, ale w razie konieczności nie może opuścić tamtego oddziału, więc tak jakby go nie było). Córka dostała kolejnego skurczu, poprosiła pielęgniarkę o leki(ventolin).Pielęgniarka jej nie podała leku, bo Pani doktor nic nie zleciła ( córce odstawiono wszystkie leki w celach diagnostycznych).

Było gorąco! Córka dała radę do nas zadzwonić ( mieszkamy 65 km od szpitala) i  wybełkotać , że ma atak. Po moich groźbach pielęgniarka podała jej ventolin ( nasz zresztą, bo tam zostawiłam) i wezwała pogotowie. TAK! WEZWAŁA POGOTOWIE, bo jej kazałam, NA ODDZIAŁ SZPITALNY, aby dziecko mógł zbadać LEKARZ!! Cała akcja rozgrywała się w czasie naszej jazdy do szpitala. My byliśmy na miejscu przed karetką ( przypomnę – 65 km). Przed przyjściem lekarza zdążyłam podać kilka dawek ventolinu i skurcz ustąpił niemal całkowicie. Oczywiście po tym zdarzeniu zabraliśmy córkę do domu, pobyt tam był dla niej zbyt niebezpieczny.

Jedyny plus z tego pobytu to ten, że zrobili córce kilka przydatnych badań. Znaleźli chlamydię pneumonię( bakteria wewnątrzkomórkowa, rozwijająca się w układzie oddechowym) . Miałam nadzieję, że w końcu wiemy z czym mamy do czynienia. Niestety długa antybiotykoterapia nie przyniosła efektów ( nadal w badaniach wychodziła chlamydia) i objawy nadal się nasilały. Już wtedy zastanawiałam się, ile jeszcze razy uda nam się zdążyć z pomocą. Dawki leków były już tak wysokie, że kilkukrotnie przekraczały zalecane normy.

Mając trop ( chlamydia) dotarłam do Pani profesor, która pisała prace o chlamydii i mykopaźmie- też  wredna bakteria ( tą też znalazłam u córki) i umówiłam córkę do niej na wizytę. Pani Profesor zebrała wyczerpujący wywiad, wysłuchała i córki i mnie, bardzo dokładnie ją zbadała. Po pierwszej wizycie byliśmy bardzo zadowoleni. Zmieniła leki na astmę, dała kolejne wstawki antybiotyków z grupy azitromecyny i muszę powiedzieć, że uzyskała 6 tygodni poprawy. Po tych 6 tygodniach… o zgrozo … kolejne ataki choroby trwały coraz dłużej, a przerwy między nimi coraz krócej….aż doszliśmy do 4 miesięcy ciągłego kaszlu, przeplatanego atakami duszności ( konieczny był ventolin w inhalacji, bo ten „kieszonkowy” już nie działał! ). Przez 4 miesiące nie odpinaliśmy córki od inhalatora( zawsze musiało coś „lecieć”, albo pulmikort, albo ventolin, albo sól 3%. I tak dzień  i noc przez 4 miesiące. Pani Profesor powiedziała, że jest program leczenia lekiem biologicznym( omalizumab). Decyzję podjęliśmy szybko ( nie było nic do stracenia). Zrobiliśmy wymagane badania. I kolejny szok! Podstawowe kryterium IGE ( u zdrowego człowieka mniej niż 100), u nas 2840. Mało tego- córka była za chora na program leczenia astmy IGE- zależnej lekiem biologicznym..ZA CHORA!!!,  bo górna granica dla programu to 700.

Pani profesor miała jeszcze jeden pomysł. Córka akurat była „bez objawów” . Podała dużą dawkę antybiotyku na okres 21 dni i sterydy w tabletkach – też ogromne dawki! Zgodziłam się na tą terapię, bo miało to obniżyć IGE co najmniej o połowę. Po 21 dniach w CKU zrobiliśmy badania, i poszliśmy na wizytę do Pani profesor. Ustaliliśmy, że jak tylko będą wyniki zadzwonię . Wyniki były już na drugi dzień…ale IGE ( po terapii wzrosło do poziomu 3260!) I znów dostałam w policzek! Wiesz co usłyszałam w słuchawce? „Przykro mi”.

Byłam zrozpaczona, ale nie mogłam się poddać! Kolejny trop to ten z lekiem biologicznym. Skoro córka miała się dostać do programu, ale jest za chora, to trzeba zdobyć dla niej ten lek! Internet, kontakty i tak w ciągu nocy zdobyłam informacje na temat tego leku, nazwisko Profesora, który nadzorował badania na terenie Polski i nawet numer jego telefonu. Poczekałam do 7 rano i zadzwoniłam do Profesora ( do Warszawy) . Opisałam stan dziecka w wielkim skrócie ( tu też pomijam wiele incydentów, bo byś się zanudził), zapytałam o omalizumab i o to czy poda ten lek mojemu dziecku poza programem. Powiedział, że tak, ale jest drogi! …życie mojej córki nie miało dla mnie ceny, na drugi dzień byliśmy już w Warszawie ( podróż na przenośnym inhalatorze ). Pan profesor na pierwszej wizycie dokładnie ją zbadał ( ale najpierw rozkurczył oskrzela) , przeprowadził wywiad, pielęgniarka pobrała krew do testów na alergie wziewne i pokarmowe, oczywiście zapytał dlaczego podajemy tyle sterydy w tabletkach. Wypisał nam receptę na omalizumab, zmienił całkowicie leki. Wizyta kosztowała (z testami ) więcej niż niejeden z was zarabia. Po 2 tygodniach już miałam lek ( też nie było łatwo, bo w aptekach nawet o takim nie słyszeli). Koszt dawki 150 (nie pamiętam jednostki) to 2500, ale moje dziecko ( duże) potrzebowało aż 5 takich dawek na raz . Podaliśmy ten lek. Zrobiłam badanie IGE ,spadło do prawie normy . Ale córka miała objawy z którymi nikt sobie nie radził nadal ( było trochę lepiej, lżej przechodziła ataki). Wizyty przynajmniej raz w tygodniu w Warszawie, Profesor zaczął odczulanie( mimo złego stanu zdrowia) preparatami doustnymi( Oral AIR – na trawy i zboża, Starolar 350- na roztocza kurzu domowego i Polinex tree na drzewa). Taki był plan… podawać ten drogi lek biologiczny , aż szczepionki na odczulanie zaczną działać…

I tak leczyliśmy kolejne tygodnie. A stan się wcale nie poprawiał.

Aha … mimo, że Pan Profesor kazał odstawić sterydy w tabletkach ( tzw. twarde) , to już po 3 wizycie kazał do nich wrócić…..




Ciągle za duże dawki leków sterydowych wziewnych, sterydów w tabletkach, antybiotyków i całej masy trucizny. Po drodze ucierpiały nadnercza ( guzy po sterydowe), ucierpiała tarczyca ( podwoiła swój rozmiar, pojawiły się guzki), córka nie miała siły na nic. Chorowała praktycznie ciągle. I tak na błędach lekarzy upłynęły 4 lata.:(

Wiedziałam ( zbyt późno ), że lekarze nam nie pomogą. Wybrałam najzwyklejszego alergologa – pulmonologa dziecięcego, aby znów zmienił leczenie i wiedziałam, że muszę zrobić coś sama. Córkę zaprowadziłam do bioenergoterapeuty. Wprowadziliśmy leczenie ziołami ( niektórym pomaga) dla nas okazało się za słabe ( ale już nie było gorzej).Odstawiliśmy zupełnie pszenicę, nabiał, cukier, konserwanty, barwniki, wszystko co sztuczne. Prawie jednocześnie zaczęliśmy leczyć ją u poleconego homeopaty –  nie było gorzej, a nawet ku naszemu zdziwieniu trochę lepiej. Ten doktor to przynajmniej widział problem w odporności i zagrzybieniu organizmu. Szukałam , czytałam, pytałam….Zdobywałam wiedzę, robiłam analizy…cały czas powtarzałam lekarzom, że córka zbyt płytko oddycha, a jak już dochodzi do skurczu, to po podaniu leków rozkurczowych w inhalacji wykrztusza( po kilkunastominutowej walce) ogromne ilości gęstego śluzu. Podobne objawy są przy mukowiscydozie. Zrobiłam badania, u nas to nie to.

Pewnej nocy ( gdy pilnowałam aby nie skończyły się leki w inhalatorze, bo córka miała kłopoty z oddychaniem), leciał jakiś mecz piłki nożnej. Tak jednym okiem oglądałam ( wprawdzie bez głosu). Doszło do faulu, jeden zawodnik leżał, potem znieśli go na noszach, zwijał się z bólu. Ale za 15 minut( około) wrócił na boisko i grał! Wtedy mnie olśniło!

Zastanawiałeś się dlaczego gdy Ty ( lub ktoś Ci bliski) skręcisz kostkę, to leczysz się nawet do 3 miesięcy! A on gra po kilkunastu minutach.  Potrzebowaliśmy dobrego fizykoterapeuty „OD SPORTOWCÓW”. Dotarliśmy do takiego -długo pracował dla ekstraklasy piłkarzy- i pomysł okazał się trafny. Pan Piotr https://www.facebook.com/PietraUslugiOdnowyBiologicznej/?fref=ts
pracował na przeponie, punktach spustowych, „oderwał całą klatkę piersiową z przodu, ściągnął łopatki do tyłu ……i córka na nasze oko pogłębiła oddech. Oczywiście, po kilku dniach znów się to wszystko spinało…to my znowu powtarzaliśmy te zabiegi u Pana Piotra.
Tak więc już odczulaliśmy córkę, piliśmy zioła, braliśmy homeopatię, tępiliśmy grzyby, rehabilitowaliśmy układ oddechowy…. a ja szukałam dalej, bo choć stan się nie pogarszał, to nadal walczyliśmy z dziwną„astmą” .

I znów wróciłam do podstawy alergii. Z całą pewnością mogę powiedzieć, że każdy alergik ma całe stado pasożytów!!! Ale skoro tyle badań laboratoryjnych nie dało nic, znalazłam gabinet biorezonansowy  www.terapiamanualna.com

Umówiliśmy córkę na wizytę. Po rozmowie z Panią Asią i zrobieniu diagnozy okazało się, że córka ma wszystkie pasożyty, których szukaliśmy i całe „stada ” innych. Do tego mnóstwo grzybów, bakterii. I nadal ma leczoną tak „dokładnie” przez lekarzy chlamydię i mykoplazmę. Poddaliśmy córkę terapii anty pasożytniczej, zaostrzyliśmy dietę . Pani Asia poleciła nam wodę redox( ph 9,5), suplementację duo life. Terapia trwała o wiele dłużej niż u przeciętnych ludzi, żyjątka nie chciały zbyt szybko opuścić córki.

Po tych wszystkich naturalnych metodach stan córki zaczął się bardzo powoli poprawiać, ale efekt końcowy nadal jeszcze nas nie zadowalał. Wtedy od Pani Asi usłyszeliśmy o tym, o czym chcę Ci powiedzieć. LAVYLITES! Spojrzałam na męża, on na mnie…

Pani Asia powiedziała, że to cudowny spray który ma działać w kilka sekund, na wszystko, bo nie leczy choroby a sprawia, że organizm rozpoznaje swój problem i z nim sobie radzi. Niemożliwe?? Też tak pomyślałam!! Zdecydowałam się na te preparaty dlatego, że gdyby się za jakiś czas okazało, że to działało, a ja nie dałam szansy swojemu dziecku na wyzdrowienie, to nie umiałabym z tym żyć.

Poczytałam trochę o tych produktach…

Taki skrót:

Węgierski naukowiec podczas prac nad środkiem, który uniemożliwiałby odrzut przeszczepów skóry na dużych powierzchniach ”przypadkiem” odkrył nosiciela wielkości nano, w środku którego udało się umieścić składniki czynne pochodzenia roślinnego wraz z informacją, którą mogą przekazać komórką naszego organizmu. Te małe cząstki potrafią przenikać przez ściany ludzkich komórek i przetransportować czynne składniki (tu zbiór fal elektromagnetycznych właściwych dla roślin leczniczych i minerałów. W jednym nanoefektorze jest 3000 garniturów biologicznej energii w postaci fali elektromagnetycznej). W ten sposób możliwy jest szybki transport informacji w zmienione chorobowo miejsce (narząd wewnętrzny, staw, ścięgno ….) W skład substancji czynnej wchodzą zioła lecznicze, składniki mineralne, kryształy lecznicze, metale koloidalne – 100%natury. Esensję rozpyla się na powierzchnię ciała lub/i pije. Już po 30 sekundach składniki czynne docierają z powierzchni ciała do chorego miejsca . Organizm wie, jakich składników mu najbardziej potrzeba , wybiera te, które są niezbędne, aby mógł aktywować procesy samo naprawcze naszego organizmu. Esencje te potrafią usuwać metale ciężkie, toksyny. Środek ten potrzebuje 30 sekund aby dotrzeć z powierzchni skóry do szpiku kości. Dlatego też, używanie go na „świeże infekcje” daje spektakularne efety. Niektórych dolegliwości można pozbyć się po kilku minutach ( 1 lub 2 użyciach sprayu).

NIE MA SKUTKÓW UBOCZNYCH, W CIĄGU 72 GODZIN ZOSTAJE WYDALONE Z ORGANIZMU TO, CZEGO ORGANIZM NIE ZUŻYŁ.

NIE KOLIDUJE TEŻ Z INNYMI LEKARSTWAMI I TRADYCYJNYMI METODAMI LECZENIA.

ŚRODKI TE NIE LECZĄ, ONE TYLKO „ZMUSZAJĄ ORGANIZM ABY SAM SIĘ „NAPRAWIŁ”, DAJĄC MU NIEZBĘDNE DO TEGO SKŁADNIKI CZYNNE.

Teraz poczytaj co się stało!

Kolejny raz córka zachorowała na zapalenie gardła ( w jej przypadku ból gardła, kilka minut później duszący kaszel, potem skurcze i całość ciągnie się w nieskończoność). Dałam ustalone z ostatnim lekarzem leki ( alvesco, atrodil, atimos), do tego duże dawki witaminy C. Po 2 dniach stan się nawet trochę poprawił. Następnego dnia rano znów pogorszenie! W takim razie to już nie tylko wirusowa infekcja, ale najprawdopodobniej nadkażenie bakteryjne. Córka pospała do 9, gdy wstała i zanim się zastanowiłam którym antybiotykiem uderzyć , zadzwonił kurier z paczką z lavylites. Olśniło mnie! Otworzyłam ją szybko. Powiem, że na początku dla mnie te wszystkie zamówione butelki wyglądały tak samo, więc musiałam się posilić ściągą. Odnalazłam ten co służy do hamowania infekcji gardła i jamy ustnej(LAVYL 32) .Popsikałam 5 razy do gardła, popryskałam szyję, węzły za uszami i czekam..  .Powtórzyłam po 10 minutach ….po chwili moja córka nie kaszle???hm…zaczyna wydobywać jakiś ( zachrypnięty) głos…Zastosowałam ten preparat  do picia AURICUM SENSITIVE- (5 psików do 100ml wody), oraz popryskałam nim całą klatkę z tyłu i z przodu, powtórzyłam tym pierwszym preparatem ( LAVYL 32 )i tak w kółko przez 3 godziny. Po niecałych 4 godzinach moja córka swojemu bratu śpiewała piosenkę ( zachrypnięta lekko w prawdzie, ale przed tymi sprayami nie mogła nawet szeptać). Do wieczora była zupełnie zdrowa i poszła do szkoły następnego dnia! CUD!!

Stosowałam u niej tą terapię opisaną dla astmy ( intensywnie) .Zaczęła chorować dużo rzadziej i lżej. Jak pojawiały się jakieś infekcje na poziomie gardła, to zwiększałam dawki i choroba trwałą 4 godziny! Gdy złapało nas na poziomie krtani i tchawicy, to do 12 godzin, a ostatnio wyleczyłam zapalenie oskrzeli( u astmatyka!) w ciągu 2 dni, bez antybiotyków, sterydów i innych trucizn.

Na zapalenie spojówek ( zapuchnięte, czerwone oczy, małe szparki). 1 raz prysnęłam na zamknięte oczy córki(LAVYL AURICUM SENSITINE)  i kazałam nie otwierać przez 1 minutę! Przeszło w 3 minuty!!!!(oczywiście dla pewności popryskałam już całkiem normalnie wyglądające oczy kilka razy co 30 minut)

Dodam jeszcze, że przy okazji pryskania klatki z tylu( plecy) na astmę SPRAYEM LAVYL AURICUM zaczęły po 4 tygodniach znikać wielkie, szerokie rozstępy po sterydowe!!!

Nadal jesteśmy za krótko na tych preparatach ( bo żeby odbudować układ immunologiczny potrzeba 6-9 miesięcy). Ale teraz to da się żyć. Po prostu da się żyć!!!Wszystkie infekcje wcześniej  trwały od 2 do 20 tygodni, teraz od kilku do kilkudziesięciu godzin!

Równocześnie stosowaliśmy kurację na kłopoty z tarczycą…szyja zmniejszyła swój obwód, guzki zniknęły… wszystko w obrazie usg bez zastrzeżeń.

Pryskaliśmy też nadnercza… o dziwo też cudownie ozdrowiały.

Jak czytasz to i jesteś tak zdziwiony ,jak ja wtedy, gdy Pani Asia nam powiedziała o tych sprayach, pomyśl tak jak ja. Czy nie warto zamówić kilku preparatów ( dobranych do Twoich dolegliwości) chociażby po to, aby nie zastanawiać się kiedyś, czy one na prawdę działały cuda. Bo działają cuda. Córka poprawia nam się w oczach, a jej stan lekarze określali jako beznadziejny ( i kazali się modlić- oczywiście- modlitwa nie zaszkodziła, ale…)



Będę opisywała „nasze postępy” w dążeniu do zdrowia systematycznie. Mam sporą rodzinę i u każdego te koncentraty działają.

Rejestracja daje Ci  20% zniżki na produkty, więc chyba  warto….a jest bezpłatna.

Rejestracja:

www.lavylites.com

Pojawi się strona po węgiersku. Kliknij na ich (węgierską) flagę – z prawej strony wysuną się inne flagi. Kliknij na polską flagę. U gry jest zakładka REJESTRACJA.

Kliknij ją i wypełnij wymagane dane.

ID SPONSORA: 293820

Zatwierdź arkusz rejestracyjny.

Teraz wejdź na swoją pocztę- tam prześlą e-mail Z LOGINEM I HASŁEM.

Przejdź na stronę www.lavylites.com , zaloguj się do swojego konta.

Hasło można zmienić w zakładce BIURO WEB , INFORMACJE PRYWATNE.

Zakupy:

Wejdź w zakładkę WEBSHOP – wybierz produkt i zrób zakupy. Płatność przelewem ( w EURO lub ZŁOTYCH) – wszystkie dane do przelewu przyjdą na maila. Postępuj według wskazówek.

Jeśli nie zrobi się zakupów przez pół roku, firma automatycznie usunie dane z systemu. Wtedy trzeba się po prostu od nowa zarejestrować.



 UWAGA! Produkt nie służy do diagnozowania, leczenia ani zapobiegania żadnej chorobie. Informacje zawarte na tej stronie służą jedynie do celów informacyjnych. Nie zastępują porady lekarskiej lub innej porady medycznej. Nie należy stosować informacji zawartych na tej stronie do diagnozowania, leczenia lub przepisywania jakichkolwiek leków. Przed użyciem należy przeczytać informacje na opakowaniu.